Wizyta w banku jest chyba najprzyjemniejszą częścią całego procesu zakładania firmy. Po pierwsze jest to już coś związanego z dochodami (a wydatkami niestety też), ale przede wszystkim wszystkie dokumenty są jasne, proste i zrozumiałe. Na dodatek znane, bo generalnie nie różnią się niczym od tych, jakie trzeba podpisać zakładając konto dla osoby prywatnej. Rachunek bankowy będzie potrzebny z trzech przyczyn- dwóch prawnych i jednej logicznej. Owe prawne przyczyny to: określenie maksymalnej kwoty, jaka może znajdować się w gotówce w kasie (czy kieszeni właściciela, tego już prawo nie rozróżnia), więc nadwyżkę trzeba ulokować na koncie bankowym. To raz. Dwa to limit jakim objęte są transakcje gotówkowe. Zgodnie bowiem z wytycznymi Unii Europejskiej transakcje o wartości powyżej piętnastu tysięcy euro muszą być realizowane bezgotówkowo, a praktyka pokazuje, że najczęściej stosuje się przelewy międzybankowe. Jest jeszcze powód pochodzący ze zdrowego rozsądku- konto pozwala zaoszczędzić. Firma ma sporo zobowiązań wobec różnych ludzi i instytucji: podatki dla US, ubezpieczenia dla ZUS, prowizje dla pośredników, wypłaty dla pracowników, zakup materiałów, opłaty do różnych urzędów i wiele innych sprawiają że konto jest nie tylko obowiązkiem, ale też jedynym logicznym rozwiązaniem dla każdego przedsiębiorcy.
W ciągu dwóch tygodni od zarejestrowania działalności gospodarczej musimy z zaświadczeniem o tym udać się do biura Głównego Urzędu Statystycznego. Tam zostanie nam przyznany statystyczny numer Regon, którego długość to dziewięć lub czternaście cyfr. Wydawałoby się, że GUS nie rzuca kłód pod nogi nowym przedsiębiorcą tymczasem jedna z zwiększysz przeszkód to właśnie, wykorzystywana przy wniosku do Urzędu Gminy, klasyfikacja rodzajów działalności przygotowana przez ten właśnie Urząd. Można w niej znaleźć naprawdę najdziwniejsze rodzaje działalności, ale po wpisaniu tej, która nas interesuje oczywiście wyszukiwarka internetowa nie zwróci ani jednego wyniku, choć firm o podobnym do naszej profilu jest całkiem sporo. Nie jest to bynajmniej powód do wstydu, przecież nie co dzień zakłada się firmę. O pomoc można poprosić urzędników GUS, którzy chętnie wyjaśniają wszelkie tajniki wyszukiwania działalności a także później służą pomocą w kwestiach formalnych. Nie powinniśmy się więc zrażać pierwszymi niepowodzeniami, bo to dopiero początek papierkowej roboty a najgorsze jeszcze przed nami. Na Regon czekamy najwyżej około tygodnia, później możemy udać się w dalszą podróż w poszukiwaniu własnej firmy.