Według statystyk przeprowadzonych przez jakiś ośrodek badania opinii publicznej większość dorosłych Polaków szuka pracy przy pomocy Internetu. Na drugi plan schodzą ogłoszenia serwowane przez gazety. Dlaczego się tak dzieje? Wydaje się, iż obsługa właściwego portalu internetowego jest bardzo prosta i może dotrzeć do większej grupy zainteresowanych. Sprawa wygląda na tyle dobrze, że istnieją wielkie firmy zajmujące publikowaniem ogłoszeń na swoich stronach internetowych. Pozwala to na odpowiednie wykorzystanie zasobów sieci i unikanie fałszywych ofert. Dużym plusem jest odpowiednio wielka baza firm, która zamieszcza swe ogłoszenia na odpowiednich portalach. Jeszcze ważna jest wygoda. Jak wiadomo każdy człowiek ma swoje preferencje, odpowiednia branża, miejsce zamieszkania i tak dalej. W klasycznych gazetach musielibyśmy przerzucić tony papieru, zanim trafilibyśmy na odpowiednie oferty. W przypadku Internetu sprawa wygląda inaczej, jest łatwiejsza. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę na portalu właściwy region i branżę, uzbroić się w cierpliwość i czytamy. Łatwe, prawda? W taki to sposób technika pomaga znaleźć nam właściwą pracę.
Studia to naprawdę najpiękniejszy okres w życiu. Tylko, że trwają bardzo krótko. Pięć lat to mały wycinek w życiu. Obrana pracy magisterskiej i otrzymanie dyplomu. Dwie ważne rzeczy w życiu każdego studenta. Studia to nie tylko okres zabawy i wytężonej nauki, to również okres marzeń. W ciągu pięciu lat wykładowcy, władze uczelni wmawiają nam, że jesteśmy kimś wyjątkowy. Wszystko pryska, gdy dochodzi do wybrania pracy. W naszych głowach posiadamy pewne wzorce tego, czym i kim chcielibyśmy być. Siadamy do komputera i do wyszukiwarki wpisujemy frazę praca. Siedzimy, pijemy herbatkę i doznajemy uczucia goryczy. Właściwie stwierdzamy, że zmarnowaliśmy pięć lat, w tym czasie moglibyśmy zostać fachowcami od kładzenia kostki brukowej. Tak, w budowlance fachowiec jest bardzo ceniony Dochodzi do tego, iż jako osoba wykształcona pracujemy poniżej naszych możliwości i nie w zawodzie. Skandal! Po pewnym czasie mamy już dosyć pracy. Traktujemy ją jako pańszczyznę. Okazało się, iż w naszej pracy jesteśmy nikim, nie mamy szans na rozwój i w ogóle jest źle. Wówczas pełni pokory siadamy do komputera i ponownie wpisujemy do wyszukiwarki frazę praca. Zaczynamy szukać pracy, która pogodzi nasze marzenia i oczekiwania rynku. Gdy coś takiego znajdziemy, wysyłamy CV i czekamy Nic i nikt nie dzwoni.